Mniej pytań o status
Klient widzi aktualny etap, termin i kolejne działanie bez wysyłania wiadomości do opiekuna.

Dobry portal klienta nie wygląda jak techniczny dodatek. Wygląda jak część porządnej obsługi. Ma dać klientowi spokój, a Twojemu zespołowi mniej powtarzalnych pytań.
Mniej telefonów o status. Więcej kontroli po obu stronach.
Portal klienta działa najlepiej wtedy, gdy przejmuje pytania i czynności, które nie wymagają człowieka po drugiej stronie. Klient loguje się i od razu widzi, co dzieje się z jego sprawą, projektem, zamówieniem albo finansowaniem.
Po Twojej stronie zespół nadal ma kontrolę nad tym, co jest widoczne, kiedy pojawia się kolejny etap i jakie działania może wykonać klient. Nie budujemy osobnej wyspy — portal może być częścią większego systemu albo integrować się z tym, czego już używasz.
Zakres funkcji zawsze zależy od procesu. Efekt powinien jednak być prosty do rozpoznania: mniej ręcznej pracy, mniej chaosu i szybszy dostęp do właściwych informacji.
Klient widzi aktualny etap, termin i kolejne działanie bez wysyłania wiadomości do opiekuna.
Udostępnianie, pobieranie, przesyłanie i porządkowanie dokumentów bez szukania załączników w mailach.
Klient ma poczucie kontroli, bo widzi proces i wie, czego od niego potrzebujesz.

To nie jest zamknięta lista modułów. Traktuj ją jako punkt wyjścia do rozmowy o tym, czego naprawdę potrzebują Twoi klienci i zespół.
Role, uprawnienia i dostęp tylko do właściwych danych.
Czytelna oś tego, co już się wydarzyło i co będzie dalej.
Wysyłanie, pobieranie, wersjonowanie i potwierdzenia.
Widok należności, historii płatności i dokumentów finansowych.
Komunikacja osadzona w kontekście konkretnej sprawy lub projektu.
Klient może zatwierdzić zakres, dokument albo kolejny etap bez mailowej wymiany.
Na pierwszym etapie chcemy zrozumieć ludzi, dane i decyzje. Dzięki temu możemy zaproponować zakres, który ma sens zamiast od razu wyceniać przypadkową listę funkcji.
Co dzieje się dziś, kto bierze udział w procesie i gdzie pojawia się największy koszt albo frustracja.
Rozpisujemy etapy, dane, role, wyjątki i miejsca, w których narzędzie powinno pomóc.
Oddzielamy funkcje niezbędne od tych, które mogą poczekać do kolejnego etapu.
Wiesz, co budujemy, dlaczego, jak podejdziemy do wdrożenia i co będzie kolejnym krokiem.
